#ekspertTalk myhive
2 lipca w Crown Point obyło się ostatnie spotkanie z cyklu #ekspertTalk z zakresu bezpieczeństwa w Internecie. Każde ze spotkań było inspirującym doświadczeniem. Cieszymy się, że wszystkim zainteresowanym podobały się poruszone tematy. Podczas naszych spotkań większość rodziców stwierdziła, że godzina to dla nich za mało, chcą jeszcze! Więc? Postaramy się spełnić oczekiwania rodziców. Koniecznie nas obserwujcie! Więcej szczegółów wkrótce…
Zasady kształtowania dobrych nawyków u dzieci i dorosłych
Nawyk to czynność, którą podejmujemy bez wahania i bardzo regularnie. Często wykonywana jest bez konkretnej świadomości i marnowania zasobów poznawczych. Dla dzieci ważne jest rozwijanie dobrych nawyków w każdym możliwym obszarze życia.
W kształtowaniu odpowiednich nawyków u dzieci, czy też u dorosłych z pomocą przychodzi nam psychologia behawioralna i poznawczo-behawioralna. Obie mając ogromny dorobek badań empirycznych wyróżniły 6 podstawowych zasad ułatwiających wykształcenie konkretnych nawyków. Poniżej prezentowane są poszczególne kroki.
- Podejmij decyzję! W tym punkcie istotne jest, aby ta decyzja była świadoma i własna. Dlatego zanim zmusisz swoje dziecko do wypracowania jakichś nawyków zmotywuj je, aby samo podjęło decyzję, że chce to robić! Np. dziecko postanawia, że będzie codziennie czytać 10 stron jakiejś książki.
- Nie pozwalaj na wyjątek! Ważnym jest, aby nie dopuszczać do sytuacji, kiedy rezygnuję z danej czynności, która ma stać się moim nawykiem. Oczywiście należy podejść do tego z dużym dystansem, np. jeśli zdarzyło Ci się już nie wykonać danej czynności, nie rezygnuj całkiem tylko wróć do kształtowania nawyku następnego dnia. Np. staram się zdrowo jeść. Po miesiącu prawidłowego odżywienia zdarzyło mi się zjeść coś niezdrowego. Zamiast rezygnować z moich wyrzeczeń wracam do prawidłowego żywienia od następnego dnia.
- Powiedz innym! Kiedy opowiadamy o tym, co chcemy osiągnąć innym osobom dane zadanie nabiera dla nas innego, większego zaangażowania.
- Wizualizacja siebie samego wykonującego nawyk! Staraj się wyobrażać sobie siebie wykonującego daną czynność. Wzmacniasz w ten sposób daną czynność i przekształcasz ją w nawyk.
- Stwórz afirmację! Znajdź pozytywne aspekty nawyku, który chcesz w sobie wypracować. Powtarzaj sobie, co zyskujesz dzięki danej czynności. Afirmacja powinna być krótka i zawsze wykonywana przez osobę, która nabywa nawyk – czyni je bardziej motywującymi.
- Nagradzaj się! Nagroda jest bardzo ważna. Ma największy wpływ na rozwój dobrych nawyków i wzmacnianie motywacji, zwłaszcza gdy główny cel jest odległy w czasie.
Kiedy zastosujesz wymienione powyżej zasady osiągniesz sukces w wypracowaniu w sobie takich nawyków, jakie tylko chcesz mieć. Mogę one dotyczyć różnych kwestii, czy to zdrowego odżywiania, higieny, snu, codziennych ćwiczeń itp. Wszystko to zależy od Ciebie.
Jak rozmawiać z dzieckiem o trudnych emocjach?
Pojawienie się pierwszych słów to zapowiedź bardziej efektywnej komunikacji między dzieckiem a rodzicem. Pomimo rozwoju języka, skuteczne porozumiewanie się nadal może stwarzać trudności dla obu stron. Jak sprawdzić, czy Twoja komunikacja z dzieckiem jest dobra i efektywna? Warto zastanowić się nad tym, jak wygląda dialog z dzieckiem. Czy nie pojawiają się w nim komunikaty, które – choć podyktowane troską – działają jak komunikacyjne blokady?
Dziecko się emocjonuje, a rodzic na to…
Dziecko, które przeżywa silne emocje, porażkę lub mierzy się z problemami, może sprawiać wrażenie potrzebującego wskazówek. Dorośli często czują się w obowiązku dać konkretną radę, zmobilizować („Weź się w garść, nic się nie stało”), albo podać przykład dobrego zachowania z własnego doświadczenia („Gdybym był na twoim miejscu…”). Innym razem mogą przytłoczyć szeregiem pytań, na które dziecko może nie być gotowe. Choć takie reakcje świadczą o trosce, dziecko może się przeciw nim zbuntować lub poczuć jeszcze gorzej. Może nawet nabrać przekonania, że jego zachowanie i postrzeganie sytuacji nie spełnia rodzicielskich oczekiwań.
Widok zmartwionego i cierpiącego dziecka nie jest łatwy do zniesienia – dlatego silną pokusą jest pocieszanie i odwracanie uwagi. Jeśli jednak dziecko wyraża złość na nauczyciela, żal z powodu przegranego meczu albo smutek po utracie ukochanej zabawki, próby zmiany tematu mogą przynieść jedynie krótkotrwały efekt. Dziecko ominie natomiast ważną lekcję konfrontacji z własnymi emocjami. Ukojenia nie przyniosą też próby pocieszenia („Wszystko będzie dobrze”), które realnie nie rozwiązują problemu. Nic nie dają także racjonalne i suche wyjaśnienia zaistniałej sytuacji, które jednak nie pomagają radzić sobie z emocjami.
Świat z perspektywy 1 m wzrostu
Perspektywa dorosłego stwarza również pokusę osądzenia sytuacji oraz zachowania dziecka - „Zrozumiesz, jak będziesz starsza”. Czasami łatwo zapomnieć, że postrzeganie świata oczami kogoś mierzącego trochę ponad metr, różni się znacząco od spojrzenia dorosłej osoby – dlatego dobry dialog powinien zakładać próbę przyjęcia perspektywy dziecka i wejścia na chwilę w jego rolę.
Dobre komunikaty
Jak to osiągnąć? Czym zastąpić nieefektywne komunikaty i uzupełnić relację z dzieckiem o dialog oparty na uważności i empatii?
Przede wszystkim warto użyć technik związanych z aktywnym słuchaniem, które sprawiają, że rozmówca ma szansę poczuć się ważny i wysłuchany. Podczas rozmowy z dzieckiem, dobrym początkiem będzie nawiązanie kontaktu wzrokowego – dostosowanie pozycji do wzrostu dziecka powinno ułatwić patrzenie w oczy. Żeby się przekonać, jak ważne jest to dla przebiegu rozmowy, wystarczy usiąść na podłodze i spróbować poprowadzić poważną rozmowę z kimś stojącym ponad nami. Nikt nie czułby się komfortowo. Gdy możesz swobodnie spojrzeć drugiej osobie w oczy, wzmacniane jest poczucie szacunku i zaufania. Dziecko z pewnością odczuje zaangażowanie, gdy wyrazisz zainteresowanie, podążając za opowieścią – dopytując o niektóre aspekty, zadając konkretne pytania i zachęcając do rozwijania wątków („Jak sądzisz, jak do tego doszło?”, „Powiesz mi coś więcej na ten temat”?).
Parafraza – królowa uważnego słuchania
Warto powtórzyć w skrócie wypowiedź dziecka, upewniając się, czy została dobrze zrozumiana – „A więc mówisz, że…” – to pozwoli uniknąć nieporozumień. Ważnym elementem dialogu z dzieckiem jest odzwierciedlanie jego uczuć – nazywanie emocji, które wiążą się z doświadczaną sytuacją i próba opisania tego, dlaczego dziecko czuje się w określony sposób („Czy jesteś rozczarowany, bo Kasia nie zaprosiła cię na przyjęcie?”). Pomoc w nazwaniu uczuć wpłynie pozytywnie na rozwój słownika emocjonalnego dziecka, dzięki któremu będzie ono stopniowo „oswajało” swoje emocje. Takie narzędzie przyda się szczególnie wówczas, gdy będzie przeżywało silne i czasem trudne, emocje. Pomoże dziecku otworzyć się na dalszy dialog i może być doskonałym wstępem do zrozumienia postępowania swojego i innych – do rozwijania inteligencji emocjonalnej.
Stosowanie wyżej wymienionych technik wymaga od rodziców wiele odwagi oraz zaufania, że dziecko jest wystarczająco kompetentne, by rozwiązywać swoje problemy oraz że ma prawo przeżywać wszystkie rodzaje emocji – także te, które wydają się za trudne dla dziecięcego wieku. Nagrodą za wysiłek jest jednak bezcenna – porozumienie w relacji z dzieckiem i wzajemna otwartość.
Najważniejsza jest uważność
Komunikaty kierowane do dziecka kształtują jego rozwój. Liczy się świadomość i uważność, ale też warto pamiętać, że tak, jak mówi toksykologia – to dawka decyduje o szkodliwości substancji. Nie należy więc sporadycznych przypadków tzw. języka nieakceptacji traktować jako rodzicielskiej porażki. Pojedyncza sytuacja nie sprawi od razu, że dziecko będzie miało problemy z samooceną lub trudności w szkole. Warto jednak uważnie przeanalizować podejście do rozmów z najmłodszymi. Aby to te budujące dobre porozumienie stały się standardem codziennej komunikacji. W ten sposób rozmowa stanie się bardziej satysfakcjonującymi i dla małych, i dla dużych.
#expertTalk myhive: Cyberbezpieczeństwo, czyli jak rozmawiać z dzieckiem o "Internetach"
Mamy przyjemność współpracować z myhive i wspólnie z naszym fundatorem firmą Intelligent Technologies S.A. oraz Omega Enterprise Services prowadzić warsztaty dla rodziców dzieci w wieku 7-12 lat z cyklu #expertTalk na temat bezpieczeństwa dzieci w Internecie.
Pierwsze spotkanie odbyło się w czwartek 6 czerwca w myhive Brama Zachodnia, kolejne we wtorek 11 czerwca w myhive IO-1. Ostatnie odbędzie się we wtorek 2 lipca w Crown Point. Zapraszamy serdecznie wszystkich zainteresowanych.
Dziękujemy myhive za świetną organizację oraz możliwość odbycia inspirujących spotkań z rodzicami.
Piknik Rodzinny w Dębem Wielkim
W sobotę 8 czerwca braliśmy udział w Pikniku Rodzinnym organizowanym przez Szkołę Podstawową im. Wołyńskiej Brygady Kawalerii w Dębem Wielkim. Pokazaliśmy, w jaki sposób działa tradycyjna telefonia stacjonarna. Nasi goście mogli samodzielnie nawiązać połączenie przy użyciu telefonów miejscowej baterii i przełącznicy ręcznej. Uczestnicy Pikniku mieli także możliwość sprawdzić, jak działa urządzenie biofeedback, czyli biologiczne sprzężenie zwrotne, które informuje o fizjologicznym stanie organizmu pod wpływem bodźców. Urządzenia tego typu są wykorzystywane np. w NASA.
To było bardzo miłe i słoneczne popołudnie. Dziękujemy Dyrekcji Szkoły za zaproszenie, życzymy wszystkich ciekawych i bezpiecznych wakacji.
Przedszkolak na tropie samodzielności
NIEPOZORNE KROKI MILOWE
Maluch, który po raz pierwszy trafia łyżką do własnych ust (a przy okazji rozmazuje sobie na buzi połowę jej zawartości) to nie tylko uroczy i zabawny widok. To także ważna informacja płynąca od dziecka do jego rodziców: „Mamo, tato, jestem na tropie samodzielności!”.
Niezależność od otoczenia oraz umiejętności, które pozwalają nam realizować pasje i stawiać czoła wyzwaniom to bezcenna zdobycz w rozwoju każdego dziecka. Aby jednak dziecko mogło cieszyć się korzyściami, jakie daje samodzielność, najpierw musi się jej nauczyć. Niekoniecznie samodzielnie.
RODZIC – WZÓR
Rodzice to nie tylko źródło informacji, motywacji i wsparcia – to także wzór, który jest nieustannie obserwowany i naśladowany. Dobrze, gdy dziecko widzi w jaki sposób rodzice podchodzą do pojawiających się wyzwań – szukają najlepszego rozwiązania i starają się wprowadzić je w życie, ale też umieją poprosić o pomoc innych.
Można przy dziecku przyszyć guzik, wkręcić żarówkę albo pokazać mu, jak zdobyć informacje potrzebne do poradzenia sobie z problemem. Jeśli dziecko będzie miało szansę obserwować kreatywne strategie radzenia sobie z problemami, nauczy się aktywnej postawy wobec napotykanych trudności. By jednak mogło poćwiczyć nowe umiejętności, musi mieć przestrzeń do eksperymentowania.
NAJWIĘKSZE WYZWANIE – NIC NIE ROBIĆ
Kiedy np. dziecko podejmie decyzję o wzięciu sprawy w swoje ręce i ochoczo zabierze się do obierania mandarynek na rodzinną sałatkę, rodzic stanie w obliczu ogromnego wyzwania by… nic nie zrobić. Chociaż z pewnością chciałby udzielić cennych wskazówek na temat tego, jak wykonać zadanie szybciej i bardziej schludnie. Powstrzymanie się od ingerencji może przynieść jednak wiele korzyści – badania sugerują, że rodzice dzieci o wysokim poziomie samodzielności, to ci, którzy nie udzielają zbyt wielu wskazówek ani nie wyręczają. Reagują wtedy, gdy zagrożone jest bezpieczeństwo dziecka, czyli wówczas, gdy np. maluch w celu urozmaicenia kuchennych przygód sięga po nóż do steków. Zostawmy więc udzielanie instrukcji na inną okazję – a spontaniczna aktywność niech będzie polem do samodzielnego odkrywania swoich możliwości.
EFEKTYWNE POCHWAŁY
Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by dziecko pochwalić! Ale pochwała pochwale nie równa – unikaj przypisywania cech („sprytna”, „zaradny”) – skup się raczej na postawie, chwal za to, że podejmuje nowe wyzwania albo robi coś samodzielnie. Jeśli chcesz zwrócić uwagę na efekt, niech nie będzie to coś ogólnego („ładnie, fajnie”), lecz konkretnego – np. „obrałeś te owoce bardzo dokładnie”. Dzięki temu budowanie samodzielności zyskuje pozytywne tło, które w przyszłości zachęci dziecko do
dalszych niezależnych działań. Pochwała to tylko nagroda zewnętrzna – jej brak nie czyni doświadczenia bezużytecznym!
Najbardziej wartościowa jest tutaj nagroda płynąca z wewnątrz – jeśli dziecko otworzy mocno zakręcony słoik z masłem orzechowym, akurat w chwili, gdy jego rodzice będą w innym pokoju, i tak dostanie za to nagrodę (pomijamy kwestię, prawdopodobnie nieuprawnionego, dostania się do słodkości): poczucie, że coś od niego zależy, że ma wpływ na otaczający go świat.
Samodzielność ma wiele imion – na początku sukcesem na polu budowania niezależności jest zakładanie skarpetek, potem sznurowanie butów, wreszcie heroiczna walka z zamkiem błyskawicznym. Warto jednak pamiętać, że samodzielność dotyczy również krytycznego myślenia, wyciągania wniosków, kontaktów z innymi i współpracy. Wspieranie tego aspektu rozwoju u najmłodszych, stanowić będzie fundament dalszego rozwoju samodzielnego działania i myślenia
Warsztaty „Inteligentni w sieci” w Szkole Podstawowej nr 97
Hejt, niebezpieczne strony, wirusy, uzależnienie…
To najczęstsze odpowiedzi uczniów na pytanie o zagrożenia, które mogą spotkać ich w Internecie. Po raz kolejny podjęliśmy współpracę ze szkołą i prowadzimy warsztaty „Inteligentni w sieci”. Tym razem w Szkole Podstawowej nr 97 im. Leona Kruczkowskiego w Warszawie. Pierwsze warsztaty odbyły się 22 maja 2019 r. Do końca roku szkolnego planujemy przeprowadzić warsztaty w klasach 4-8. Rozmawiamy nie tylko o zagrożeniach, ale także o wszystkich korzyściach, które czerpiemy z Internetu. Każda lekcja, każda klasa, każdy uczeń jest inny - są różne potrzeby. Staramy się dostosować do każdego z osobna, a najbardziej zależy nam na tym, aby nasi odbiorcy byli bezpieczni w sieci.
„PAMIĘTAM, ŻE ZAPOMNIAŁEM” – o wspieraniu dziecięcej pamięci
Badacze pamięci dowodzą, że człowiek może pamiętać doświadczenia nawet z czasów, gdy był jeszcze w brzuchu matki – noworodki bowiem preferują głos matki od głosów innych kobiet, zdecydowanie wolą też słuchać języka ojczystego niż obcego. Znajomość imponujących możliwości ludzkiej pamięci nie ułatwia zrozumienia, dlaczego nasz siedmiolatek potrzebuje dwóch godzin na nauczenie się dziesięciu angielskich słówek. Co warto wiedzieć o dziecięcej pamięci, żeby pomóc dziecku efektywnie nią zarządzać?
Nie proś ośmiolatka o zapamiętywanie
Dziecko w imię wyższej wartości (czyli zabawy) uruchamia procesy pamięciowe i może bezbłędnie wyrecytować zasady podwórkowej gry albo ustalenia dotyczące zabawy w dom. Jednocześnie nie potrafi sobie poradzić z zadaniem, w którym zostało poproszone o zapamiętanie serii obrazków czy słów. Dzieje się tak dlatego, że u młodszych dzieci najskuteczniejsza jest pamięć mimowolna, czyli taka, która tworzy ślady pamięciowe podczas aktywności nieskoncentrowanej na zapamiętywaniu. Dopiero około 10. roku życia dominować zaczyna pamięć dowolna, czyli taka, którą można uruchomić „na życzenie”. Jaki z tego wniosek dla najmłodszych uczniów? Zadania wymagające zapamiętania warto organizować w sposób niebezpośrednio związany z samym uczeniem się na pamięć. Zamiast tego można zaproponować zabawę z materiałem, który ma być zapamiętany.
Zaufaj szkolniakowi, sprawdź przedszkolaka
Pokaż przedszkolakowi zbiór obrazków, a on rzuci na nie okiem i zapewni, że zapamiętał wszystkie. Dzieci w tym wieku nie potrafią jeszcze oceniać własnych kompetencji pamięciowych, przeceniają swoje możliwości. Jeśli okoliczności wymagają od czterolatka zapamiętania pewnych treści, warto zorganizować mu aktywność ułatwiającą zapamiętywanie, a potem sprawdzić przyswojenie materiału. Na pytanie „Zapamiętałeś?” przedszkolak, niezależnie od rzeczywistego stanu swojej wiedzy, najpewniej odpowie „tak”.
Skrój strategię na miarę możliwości
Nastolatek zapamięta więcej treści niż przedszkolak, bo skorzysta z bardziej wyrafinowanych metod zapamiętywania. Na przykład z elaboracji, czyli wytwarzaniu skojarzeń między hasłami. Użycie złożonej strategii jest warunkowane odpowiednim etapem rozwoju – do 7. roku życia dzieci nie korzystają z żadnych strategii pamięciowych. Nawet, jeśli znają nazwy obiektów, które mają zapamiętać, nie nazywają ich i nie powtarzają – pomimo posiadania zasobów, nie potrafią jeszcze z nich korzystać. Strategie pamięciowe pojawiają się stopniowo – siedmiolatki zaczynają powtarzać, dziesięciolatki organizować treści, nastolatki korzystają z dobrodziejstw skojarzeń. Istotne jest dopasowanie techniki do możliwości. Dziecku, które już potrafi nazywać przedmioty, możemy zasugerować powtarzanie, nie oczekujmy jednak stosowania bardziej wymagających metod. Nowe metody nauki warto więc tworzyć na bazie bieżących możliwości dziecka. Warto pamiętać, że rozwój strategii towarzyszy coraz lepszym efektom w zapamiętywaniu. Monitorowanie i wspieranie tego procesu może przynieść wiele korzyści – edukacyjnych i nie tylko.
Bibliografia
Jagodzińska, M. (2013). Psychologia pamięci: badania, teorie, zastosowania. Gliwice: Wydawnictwo Helion
23. Piknik Naukowy
Nasza Fundacja miała przyjemność brać udział w Pikniku Naukowym już po raz czwarty. W tym roku Piknik odbywał się w sobotę 11 maja, a temat przewodni brzmiał „My i maszyny”. Stanowisko Fundacji było usytuowane w strefie „Przyszłość”, a naszym zadaniem było zaprezentowanie wynalazków, które zmieniają codzienne życie ludzi.
Przygotowaliśmy dla odwiedzających 4 pokazy:
1. Telefon przeszłości – ideą tego pokazu było zaprezentowanie, w jaki sposób działa tradycyjna telefonia stacjonarna. Nasi goście mogli samodzielnie nawiązać połączenie przy użyciu telefonów miejscowej baterii i przełącznicy ręcznej. Dzięki opiekunom stanowiska mogli także wiele się dowiedzieć o tradycyjnej telefonii. Pokaz cieszył się ogromnym zainteresowaniem.
2. Zintegrowana komunikacja – prezentowaliśmy możliwości technologii VoIP oraz nowe rozwiązania telefonii stacjonarnej.
3. Nowe możliwości w starym wydaniu – odwiedzający mieli możliwość wykonywania połączeń video pomiędzy telefonami stacjonarnymi oraz mogli doświadczyć kompatybilności telefonu stacjonarnego ze stronami internetowymi.
4. Kreatywna komunikacja – ten pokaz przeznaczony był dla najmłodszych uczestników - można było zaprojektować i wykonać przy użyciu materiałów plastycznych swój własny, niepowtarzalny telefon. Efekty pracy naszych dzielnych, małych projektantów prezentujemy na zdjęciach.
Nasze stanowisko cieszyło się dużą popularnością, co było dla nas ogromną radością. Dziękujemy serdecznie za ogromną pomoc i prowadzenie pokazów naszym Kolegom z firmy Intelligent Technologies S.A. Byliście wspaniali! Dziękujemy również wszystkim Wolontariuszom za zaangażowanie i kreatywność! Jesteśmy bardzo zadowoleni z udziału w Pikniku i mamy nadzieję, że spotkamy się ponownie w przyszłym roku!
Mówić po dziecięcemu - dlaczego dzieci nas nie rozumieją?
Czasami trzeba powtórzyć coś dwa razy. Hałas w pokoju obok, słaby zasięg, chwilowa niedyspozycja artykulacyjna spowodowana niespodziewanym ziewnięciem? Pestka. Frustrująco robi się wtedy, gdy powtarzasz coś z uśmiechem, a w odpowiedzi nie widzisz ani odrobinki zrozumienia. Mówisz coś trzeci raz, powoli i wyraźnie, a dziecko wygląda tak, jakby widziało cię po raz pierwszy. Jak pozbyć się supermocy niewidzialności i mówić tak, by dziecko rozumiało?
Krótka piłka
Umiejętność rozumienia coraz bardziej skomplikowanych treści rozwija się wraz z wiekiem oraz bogactwem mowy. Dlatego od pierwszych dni życia warto do dziecka dużo mówić (mowa u niemowląt rozwija się tylko w kontakcie z drugim człowiekiem! Piosenki dla dzieci i audiobooki z bajkami tutaj nie pomogą). W miarę dorastania warto dawać dobry przykład, używając zróżnicowanego języka i stwarzając okazję do poznawania nowych słów. Gdy jednak przychodzi do wypełniania obowiązków albo sytuacji wymagających skupienia, wszyscy wolimy proste komunikaty. Zamiast rozwlekłego monologu pełnego stylistycznych figur i dygresji, lepiej jest usłyszeć trzy zdania pełne treści, za to w oszczędnej formie. Dzieci są radykalnymi fanami prostych komunikatów.
Grzeczny, czyli jaki?
W naszych dorosłych umysłach pewne słowa, nawet niekoniecznie przejrzyste i zrozumiałe, mogą mieć nadane znaczenie, które czyni je użytecznymi w rozmowie. Każdy ma jakieś ogólne wyobrażenie, co znaczy słowo „grzeczny”, chociaż to słowo jest bardzo obszerne. Dla niektórych większe znaczenie w grzeczności może mieć sprzątanie po sobie, dla innych otwieranie drzwi kobietom albo ustępowania miejsca starszym. Często to słowo jest po prostu dopasowywane do sytuacji.
Nie rób tego tutaj. Zrób gdzieś indziej
Zakazy, które mają być dla dziecka wskazówką odnośnie właściwego zachowania, też mogą być kłopotliwie. Zachowanie, do którego staramy się dziecko zniechęcić, warto zastąpić innym, bardziej adekwatnym. Jeśli odbierasz dziecku jakąś możliwość, zaoferuj mu inną. Uważny rodzic przestrzega „Nie wycieraj rąk o spodnie”. No dobrze, to w co? W polu widzenia jest jeszcze obrus. Dużo bardziej pomocne okazuje się „Wytrzyj ręce w serwetkę, leży na stole”.
Formułowanie odpowiednich, adekwatnych dla możliwości dziecka i jego wieku komunikatów to nie tylko oszczędność czasu i uniknięcie frustracji, która w razie nieporozumienia dotknie obie strony. To też łatwy sposób na uniknięcie dawania dziecku zakazów. Dzięki ubieraniu naszych rad w formę wskazówek, a nie zdań zaczynających się od „Nie”, dziecko uniknie wrażenia, że wszystko robi źle – za to będzie mogło odebrać nasze rady jako pomoc i wsparcie.






